wtorek, 16 lipca 2013

Zakopane odkopane

Było o kilku filmach, więc teraz czas na książkę. W międzyczasie przeczytałam inną, ale nie była godna polecenia ;) 
Na kilka tygodni przed kolejnym wyjazdem do Zakopanego przeczytałam książkę autorstwa dwóch przyjaciółek, mieszkanek tego podgórskiego miasteczka. Są nimi dziennikarki Paulina Młynarska (znana z programów w TVN Style) oraz Beata Sabała-Zielińska (związana z radiem ZET). Cały tytuł brzmi następująco: "Zakopane odkopane. Lekko gorsząca opowieść góralsko-ceperska".

Na początek, standardowo, fragment z okładki:
"Zakopane Odkopane to pierwsza tak lekko i dowcipnie napisana książka o Zakopanem. O mieście, gdzie turystyka zabija oryginalność, bogaci stawiają wielkie gargamele, a kłótnie górali kończą się zamknięciem stoku na Gubałówce. Autorki „odkopują” cudowne miejsca, w których bywał Witkacy, a doktor Chałubiński leczył wielkomiejskich pacjentów. Tytuł książki wymyślił sam Wojciech Młynarski, który w Zakopanem napisał niejedną piosenkę.
Czego nie kupować pod Gubałówką? Kim jest Pan Rysio z kawiarni Europejska? Dlaczego w obecności górali lepiej nie śpiewać „Góralu, czy ci nie żal”? Jak bawił się półświatek pod Tatrami? Dlaczego miś na Krupówkach ma białe futro? Czy przez halny górale popełniają samobójstwa?... Odpowiedzi na te pytania i dużo, dużo więcej znajdziesz w tej książce."
(źródło: lubimyczytac.pl) 

Książka została wydana przez wydawnictwo Pascal, znane głównie z różnego rodzaju przewodników. Jednak ta książka do nich nie należy. Obfituje w wiele, często zabawnych, opowieści o mieszkańcach. Znajdziemy tu również ciekawie nakreślony rys historyczny. Autorki polecają również wiele miejsc wartych zobaczenia. Bardzo ważną część książki stanowi kilka wkładek fotograficznych wewnątrz. Większość zdjęć podpisana jest cytatem do którego się odnosi. Na końcu znajdziemy spis najważniejszych adresów m.in. ośrodków sportowych, restauracji, pensjonatów, schronisk, cukierni... Wszystkie miejsca najważniejsze dla turysty.

Autorki dużą część książki poświęcają kulturze góralskiej. Zwyczajom, kuchni, modzie. Wiele stronic poświęcają artystycznej duszy Zakopanego. Przywołują najznamienitszych twórców, wymieniają ich dzieła. Są ludzie i ludzie, jednak moim zdaniem większość przyjezdnych nie jedzie w góry by zwiedzać galerie sztuki. Dlatego jedyne czego zabrakło mi w tej książce to bardziej obfitych opisów najpiękniejszych zakątków Tatr. Miejsca w które warto się wybrać, gdzie trasa nie jest wymagająca a krajobrazy malownicze. Tak by przeciętny ceper zdawał sobie sprawę, że Tatry to nie tylko Morskie Oko, Gubałówka, Nosal i Kasprowy (oczywiście kolejką).

Nie brak także anegdot. Jako przykład podam wam cytaty górali, mieszkających w "Hameryce". Takie angielsko-góralsko-polskie łamańce:
"Jasiek, luknijze przez windoł, czy nasa kara jesce stoi."
"Mamo, kupciez nom te ajskrimy, ino strołberowe!"
"Jezusie Maryjo, trzymoj ze się left lajny, bo jest sakramencki trefik!"
Książkę lepiej czyta się osobom, które choć raz odwiedziły Zakopane. Znają opisywane miejsca, lokalizują je w przestrzeni, lepiej kojarzą, przez co więcej zapamiętują.

Na koniec cytat, który wg mnie najlepiej opisuje stolicę polskich Tatr:
"Jadąc do Zakopca, pamiętajmy, że nie ma tu nic "na pół".
Jak jest pięknie, to dech zapiera, a łzy stają w oczach. Jak sypnie śniegiem - brniesz przez zaspy albo godzinami kidasz [odśnieżasz] przed domem. Jak wieje - łeb urywa, a kiedy grzeje - marzysz tylko o tym, by zanurzyć się w zimnym potoku."

 Ola.

8 komentarzy:

  1. przeczytam ja jak będę jechać nad morze :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, książka kompletnie nie pasuje do mojej tematyki, więc raczej sobie odpuszczę ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ciekawe recenzje piszesz:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie zaciekawiłaś, muszę poszukać tej książki w księgarni :) Niedługo wyjeżdżam (nad morze ;), ale chętnie zabiorę tą książkę ze sobą!

    OdpowiedzUsuń
  5. zapowiada się ciekawie... może się skusze ^^

    zapraszam do mnie ;)
    http://anuula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja raczej bym nie sięgnęła po tą książkę, jeśli dialogi są pisane właśnie takim stylem - nic bym z nich nie zrozumiała. heh. D:
    Jeśli znalazłabyś troszkę czasu, by skomentować mojego bloga to bardzo proszę, bo przecież sama wiesz jakie to jest ważne. Odwdzięczę się tym samym :)
    http://modaprzemijastylpozostajex3.blogspot.com/

    + Zapraszam na konkurs, wystarczy kliknąć to na dole.
    Konkurs na design bloga :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dialogów nie ma wcale. Od czasu do czasu przytaczane są tylko wypowiedzi. Wyżej wymienione to takie perełki. ;)

      Usuń

Skoro już komentujesz, to proszę o konkrety. Nie ograniczaj się do kilku, mało znaczących wyrazów.
Na większość komentarzy odpowiadam tutaj.
Zostawiajcie adresy swoich blogów, chętnie je przejrzę.