wtorek, 2 lipca 2013

Wimbledon

Od wczoraj w mediach, aż huczy na ten temat. Dlatego nie mogłam się powstrzymać, przed napisaniem o tym notki. W końcu z nagłówków gazet dowiadujemy się, że to "historyczna chwila polskiego tenisa". Naprawdę jest się z czego cieszyć. Polacy stanowią najliczniejszą nację w półfinałach tego najważniejszego turnieju tenisa. Za burtą już dawno znajdują się najwięksi faworyci- Rafael Nadal, Roger Federer, Maria Szarapowa, Wiktoria Azarenka... A Polacy nadal stoją na straży.


Zacznę od damskiej części naszej dumy. Dzisiejszy mecz Agnieszki Radwańskiej był chyba najlepszym jaki kiedykolwiek widziałam. Potrzebowała aż 8 piłek meczowych do zwycięstwa, ale najważniejsze, że się udało. Irytowali mnie komentatorzy, który rozpływali się nad umiejętnościami Chinki, gdy broniła kolejne "match point'y" Polki. Mówili, że niesamowicie ją takie akcje budują i dają wiarę. Tylko nie pomyśleli o tym, jak niszczy to Radwańską, że przez te ciągłe obrony może poczuć się bezsilna. Jednak Polka pokazała prawdziwą siłę i w tym przypadku okazało się, że aż do 8 razy sztuka. 
 Na dobrą sprawę, to u pań również mamy polski półfinał. Popularna Isia zmierzy się przecież z Sabine Lisicki- Niemką, polskiego pochodzenia. Co prawda znajduję się ona za Polką w rankingu WTA, ale niepokoić się o wynik pozwala fakt, że wczoraj pokonała ona wielką faworytkę i zeszłoroczną zwyciężczynię Wimbledonu- Serenę Williams. Jednak jestem pewna, że jeżeli Agnieszka zagra z taką pasją i skupieniem jak z Na Li, to zwycięstwo ma w kieszeni. A zwycięstwo Wimbledonu chyba nigdy nie będzie tak blisko...




A już jutro czeka nas bratobójczy bój o półfinał turnieju. Tak wiem, zabrzmiało jak polsatowska zapowiedź. ;) Z jednej strony serce się kraje, że podły los złączył dwóch Polaków w jednym meczu. Z drugiej strony mamy zagwarantowany półfinał. Jak mawia stare porzekadło: lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu. 
W głębi duszy chciałabym, aby jutro wygrał Łukasz Kubot. Jest bardziej doświadczony, dłużej czekał na taki sukces. Jednak rozum podpowiada, że większe szanse na zwycięstwo w półfinale z Andy'm Murray'em, na którego najprawdopodobniej trafi jeden z Polaków, ma Jerzy Janowicz. Przecież już raz z nim wygrał, odnosząc swój życiowy sukces.

A wy na kogo stawiacie? Miłośnika kankana- Łukasza, czy żywiołowego Jerzyka? 

Niczym kibic na widowni londyńskich kortów, zajadam się truskawkami ze śmietaną, czekając na kolejne tenisowe emocje. ;) 
Ola.
(źródło zdjęć: wp.pl)

14 komentarzy:

  1. Polsatowska zapowiedź świetna ;D ;D Ja niezbyt interesuję się sportem, ale mniej więcej wiem co się dzieje i że mamy duże szanse! Trzymam kciuki za wszystkich Polaków! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, aż głupio się przyznać, że nie oglądam telewizji przez co tego typu newsy najczęściej mnie omijają, jeśli nie jestem zainteresowana widowiskiem tak, żeby je oglądać. Tenis nigdy nie był dla mnie zbyt pasjonujący, ale cóż może chociaż w tym sporcie Polacy coś w tym roku osiągną ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż... szczerze to nie oglądam tennisa ani w telewizji ani w realu. Bardziej interesuje mnie siatków i piłka nożna. Miło, że robisz tego typu posty, ponieważ mogę się wtedy dowiedzieć co przegapiłam :D

    http://ordinary-girl-and-zayn-malik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Interesujące zainteresowanie. Ja sama nie lubię sportu więc mało mogę powiedzieć na ten temat, ale zapraszam do siebie, jeśli Cię coś zainteresuje to będzie mi miło.
    http://zombieperfectworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Noo Radwańska nieźle pocisnęła :D
    Nie znam się za bardzo, nie wiem, kto ma większe szanse, ale gdzieś słyszałam, że Janowicz ma grać w klapkach Kubota ;P Taki tam suchar ; )

    zapraszam w wolnej chwili :)
    blondecatwoman.blogspot.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, całkiem niezły ten suchar. Nie wpadłabym na to ;)

      Usuń
  6. mam nadzieję, że dzisiaj JJ wygra :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wybacz, łatwiej jest mi napisać linka niż kopiować. I przez to całe zamieszanie trochę się zagapiłam. Dzięki za przypomnienie ; )

    OdpowiedzUsuń
  8. nie śledzę tenisowych zmagań ale i tak oby tak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie interesuję się za bardzo sportem, ale życze powodzenia wszystkim Polakom :D

    zapraszam do mnie ;)
    http://anuula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej, jakie miłe zaskoczenie :) Jestem dumna :) Fajnie, że Polakom się w końcu wiedzie :) Akurat jeżeli chodzi o sport, to nie jestem fanką oglądania go w telewizji, raczej wolę sama go uprawiać :) Dobrze napisana notka.

    xwelcome-to-my-circusx.blogspot.co.uk / wpadniesz? będzie mi miło jeśli skomentujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trudno wybrać....trzymam kciuki za wszystkich :)
    Niech pokażą światu, że polacy tez potrafią :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W końcu mamy się czym szczycić. Bo w innych sportach to my jesteśmy.. słabi. Wielkie gratulacje dla Agnieszki. Cieszę się, że teraz nam się tak wiedzie. Bardzo dobrze napisana notka, mimo, że nie za bardzo interesuję się tym sportem, to z zaciekawieniem pochłonęłam cały post. :3
    Jeśli znalazłabyś troszkę czasu, by skomentować mojego bloga to bardzo proszę, bo przecież sama wiesz jakie to jest ważne. Odwdzięczę się tym samym :)
    http://modaprzemijastylpozostajex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Niezbyt interesuję się sportem, a dzięki twojej notce czegoś się dowiedzialam. :) Miłe zaskoczenie:) Przynajmniej w czymś Polacy są dobrzy.
    my-magical-lifee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Skoro już komentujesz, to proszę o konkrety. Nie ograniczaj się do kilku, mało znaczących wyrazów.
Na większość komentarzy odpowiadam tutaj.
Zostawiajcie adresy swoich blogów, chętnie je przejrzę.