Osobiście uwielbiam w święta zasiąść wspólnie z rodziną przed telewizorem i obejrzeć jakiś lekki film. Dlatego w tej notce chcę również Wam polecić kilka tytułów. Wszystkie z nich oczywiście oglądałam, bo jak inaczej mogłabym polecić. Nie znajdziecie tu żadnej części Kevina, bo na nim nie kończą się filmy świąteczne. A szczerze przyznam, że już mnie nudzi ta coroczna szopka z tym filmem. Najpierw wszyscy hejtowali, a jak chcieli przestać puszczać to na święta, okazało się, że wiele osób się nie zgadza... Ale do rzeczy.
LISTY DO M.

Oglądałam ten film w zeszłe święta i zrobił na mnie olbrzymie wrażenie. Naprawdę, zupełnie jakby niepolska produkcja :) Znakomicie wprowadza w klimat świąt. Przeczytałam wiele opinii, że jest to tania podróbka produkcji "To właśnie miłość". Szczerze to nie oglądałam tego drugiego filmu, więc trudno mi się odnieść do tego stwierdzenia. Nawet mój tata obejrzał ten film i to w dwa dni pod rząd, a skoro jest zagorzałym przeciwnikiem komedii romantycznych, no to o czymś to chyba świadczy ;) Jedyne nad czym ubolewam to fakt, że TVN zamiast poczekać do świąt, puścił ten film już kilka tygodni temu -,-
LAST MINUTE
"Pełne słońce, wypoczynek, palmy, piramidy, opaska all inclusive. I do
tego wszystko za darmo! Wygrana wycieczka do Egiptu miała być dla Tomka,
jego pełnej energii matki, nastoletniej córki i sprytnego syna przygodą
życia. Tymczasem na lotnisku gubią ich bagaże, w hotelu dają zły pokój,
w kuchni nie dają jedzenia, na domiar złego Tomek w hotelowym lobby
przypadkowo spotyka licealną miłość z przyrośniętym do jej boku ideałem
mężczyzny. Gorzej być nie może? Może! Organizator
wycieczki plajtuje, konsulat uparcie milczy, a zawartość portfela
topnieje w błyskawicznym tempie. A święta za pasem... Kiedy wakacyjny
wyjazd zmienia się w komedię pomyłek, tylko jedno może uratować naszą
rodzinę: polska fantazja. Skoro pomoc od organizatora nie przychodzi,
rodzina Tomka bierze sprawy w swoje ręce. Cel jest prosty: zamiast
koczować na lotnisku, trzeba zarobić na bilety powrotne do Polski."
Pozostając w temacie polskich filmów. Ten na pewno nie należy do tych górnolotnych. Jest kilka technicznych rzeczy, które mi się w nim nie podobały. Jednak jest to ciepła komedyjka. Warto obejrzeć by przekonać się, że bez względu na wszystko rodzinne święta można zorganizować wszędzie. Nawet w Egipcie znajdą się grzybki do barszczyku... :P

"Rodzinna komedia o zaciętej rywalizacji, skłóconych sąsiadach i radosnym świątecznym nastroju. Dla mieszkającego w małym amerykańskim miasteczku okulisty Steve'a Fincha (Matthew Broderick) święta Bożego Narodzenia to najważniejszy okres w roku. Mimo rodzinnych protestów, grudniowy kalendarz świetnie zorganizowanego Steve'a wypełniony jest wszystkim, co tylko możliwym - od dorocznej rodzinnej fotografii po uroczyste ubranie choinki i wspólne kolędowanie z sąsiadami. Plany Steve'a stają pod znakiem zapytania, kiedy do domu obok wprowadza się arogancki sprzedawca samochodów Buddy Hally (Danny DeVito). Buddy próbuję odebrać Steve'owi tytuł miejscowego Króla Świąt - chcę udekorować swój nowy dom lampkami tak by był widoczny z kosmosu! Między mężczyznami dochodzi do rywalizacji..."
Jeden z moich ulubionych filmów! To taki mój odpowiednik Kevina. Mogłabym oglądać to co roku (i chyba właśnie tak jest). Naprawdę prześmieszne sceny, dzięki którym wręcz nie można powstrzymać się od śmiechu. No, ale tego można było się spodziewać po filmie z Danny DeVito. :)
Film można obejrzeć na TVP2 w wigilijny wieczór o godz. 21.35 oraz dzień później o 12.20.
"Clark Griswold mieszka z rodziną na przedmieściach Chicago. Chce urządzić bliskim
wspaniałe Boże Narodzenie, jednak niemal na każdym kroku prześladuje go
pech. Oprócz zaproszonych rodziców Clarka i jego żony Ellen, na rodzinnej uroczystości pojawiają się także niezapowiedziani goście: kuzyn Eddie razem z małżonką, dwójką dzieci oraz niesfornym psem. Na święta przyjeżdżają również wuj Lewis i ciotka Bethany.
Na domiar złego, choinkowe lampki nie chcą świecić, a Clark może nie
dostać corocznej premii, która miałaby mu pomóc zrealizować rodzinne
marzenia..."

W telewizji do zobaczenia 25 grudnia o godz. 9.30 na TVN.
JA CIĘ KOCHAM, A TY ŚPISZ
"Lucy (Sandra Bullock) sprzedaje bilety w metrze. Codziennie rano siedząc
w pracy obserwuje młodego, wyglądającego na bogatego mężczyznę (Peter
Gallagher), w którym się po kryjomu podkochuje. Pewnego dnia Lucy ratuje
życie swojemu "ukochanemu", który wpada pod pociąg. Niestety w wyniku
wypadku popada w śpiączkę i trafia do szpitala. Tam dziewczyna poznaję
rodziców mężczyzny, którzy biorą ją za narzeczoną syna."
Typowa komedia romantyczna o niesamowitym klimacie. Jak zwykle genialna Sandra Bullock. Propozycja dla romantyczek ;)
Korzystając z okazji pragnę złożyć Wam życzenia:
Życzę Wam zdrowych, pogodnych świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w rodzinnej atmosferze. By spełniły się wszystkie Wasze najskrytsze marzenia i by każdy kolejny dzień obfitował w powody do uśmiechu! By magia tych świąt nie opuszczała Was przez cały nadchodzący rok i oby był on dla Was niezapomniany!
Ola.
(źródło opisów: filmweb.pl ; źródło zdjęć: google.pl)