niedziela, 18 sierpnia 2013

Zakopane

Tak, wróciłam już do domu. ;) Jak zwykle bardzo ciężko jest mi ponownie powrócić do codzienności. Pewnie jeszcze przez dłuższy czas będę rozpamiętywać mój wyjazd. Muszę to przyznać- kocham Zakopane i polskie Tatry! Tak bardzo nie chciałam wracać. Mimo, że miałam już dość tłumów na Krupówkach, malkontentów z kijkami na wąskich kamienistych szlakach i... bolących nóg. ;p

Długo zastanawiałam się czy po przyjeździe zrobić normalną notkę czy o pobycie w górach. Zdecydowałam się na to drugie, choć pewnie dla was jest to mniej ciekawe. Jednak jest to okazja na miłe powspominanie.
Z resztą chcę zrobić reklamę pięknym regionom Polski, bo jak mawia klasyk "Cudze chwalicie, swego nie znacie..." Nic bardziej mnie nie denerwuje jak stwierdzenie, że w górach nie ma nic ciekawego. Ja w Zakopanem byłam już 4 rok z rzędu i mam nadzieję, że nie ostatni. Mam jeszcze mnóstwo szlaków do przejścia ;)

Dobre, bo polskie:
  Ząb


Widok z czyjegoś podwórka w Zębie. To ja jadę 14 godzin przez całą Polskę, żeby zobaczyć takie widoki, a ktoś widzi je codziennie rano z okna? Życie jest takie niesprawiedliwe...
Niestety Kamila Stocha w Zębie nie spotkałam. ;p

Dolina Pięciu Stawów
9 i pół godziny wędrówki. Wypite ponad 2 litry wody "na głowę". Niewspółpracujące ze mną kolano. Dla takich widoków warto!

Taka ścieżka. Miliardy kamieni. Niektóre ruchome. Czasami trzeba było trzymać się pazurami by wejść do górę. Jak jeszcze dodam, że wybrałam się tam z pieruńsko bolącym przy każdym ruchu kolanem, to weźmiecie mnie za kompletną wariatkę. ;)


Prawie półmetek drogi. Widok na Morskie Oko i Czarny Staw pod Rysami.


Dolina Pięciu Stawów Polskich widziana z góry. Stąd już tylko z górki do schroniska, a potem powrót też cały czas w dół.  

Siklawa. No może nie jest to Wodospad Iguazu, ale też się ładnie prezentuje ;)

Czerwone Wierchy - Kondracka Kopa


Podczas gdy wszyscy przeżywają łańcuchy na Giewoncie, na szlakach jest bardzo wiele takich miejsc w których ich nie ma, a byłyby bardzo pomocne. Czasem trzeba iść podpierając się 4 kończynami, a czasem dodatkowo i 4 literami. Jednak znów- czego się nie robi dla takich widoków. ;)

Giewont widziany z drugiej strony. Patrząc z miasta mogłoby się wydawać, że to jedna góra. W rzeczywistości szczyt z krzyżem i tzw. Giewont Długi dzieli dość duża szczelina.

  
Schodząc z Kondrackiej Kopy miałam okazję poprzyglądać się Giewontowi. Jak widać na zdjęciu przy wejściu na szczyt jest gigantyczna kolejka. Nigdy tego nie zrozumiem, bo czemu akurat tam ludzie się pchają? Że niby ładny widok na Zakopane? Wchodząc na Kopę po Czerwonych Wierchach podziwiałam Zakopane z góry przez całą drogę. Z drugiej strony miałam piękny widok na Słowackie Tatry. Sama Kopa jest nawet wyższa od Giewontu, bo ma 2005 m n.p.m.Podobno w tym roku na Giewoncie porządku pilnowali wolontariusze, bo było tylu ludzi.

Na luzie

 
Czas gorszej pogody przeznaczyliśmy na odpoczynek i leniuchowanie. Wybraliśmy się na skocznie by "zarezerwować" miejsca na zimę. Bystre oko dojrzało ślady małyszomanii. Ta skocznia wciąż pamięta Orła z Wisły... ;)

W jedyny dzień w którym mogłam się wyspać, bo nie trzeba było iść na szlak a słońce nie świeciło w okno, i tak wstałam przed 8. Powód? Trening kadry B na Wielkiej Krokwi. Dla większości z was pewnie nie byłoby w tym nic ciekawego, ale ja uwielbiam skoki. Po raz pierwszy miałam okazję zobaczyć skoki na żywo. Stwierdziłam, że chłopaki nie wiedzą co to strach. Pod koniec zaczął padać deszcz i gęsta mgła pokryła skocznię. Komentarz Grześka Miętusa (jegomość na zdjęciu) po skoku w takich warunkach: "Ale hardcore! Jak leciałem to dopiero 90 metr widziałem". Oczywiście wszystko z szerokim uśmiechem. Serio? Ja bym nawet na belce się bała usiąść.

A tu taka nowość. Restauracja mieszcząca się tuż obok chińskiej (i myślę, że to wszystko tłumaczy). To miasto nie przestanie mnie zadziwiać ;)


Oczywiście to tylko namiastka tego co widziałam i gdzie byłam. ;) Wybrałam najbardziej interesujące zdjęcia, ale fotografką nie jestem. ;p Jedno jest pewne. Za rok muszę jechać znów. Choć może uda się szybciej. Zamarzyłam sobie wyjazd na Puchar Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. Wszystko jest na dobrej drodze, aby spełniło się to marzenie. I nie ważne, że do Zakopanego mam ponad 14 godzin drogi. I tak kocham tam jeździć!

Ola.


18 komentarzy:

  1. Świetne widoki ! Przyłączam się do zachwytu nad polskimi górami i krajobrazami, chociaż jestem chyba większą fanką morza.. Ale też mnie denerwują te wszystkie buraki i ich teksty " polskie góry/morze/cały kraj jest beznadziejny, my jedziemy za granicę, nie wiemy czemu, ale dla zasady, bo tak " oczywiście każdy wypoczywa tam, gdzie ma ochotę, ale niech już nie "obraża" miejsc, w których nawet nie był.
    W każdym razie widzę, że wyjazd udany i życzę Ci żebyś pojechała tam jeszcze wiele razy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ja morza mam już czasem dosyć. Szczerze to nawet nie przepadam za plaża i to pewnie dlatego, że mam na nią tak blisko ;)

      Usuń
  2. Moim zdaniem Polska jest piękna! Każde miejsce ,nawet najprostsza wieś ma to ''coś''.
    Widzę ,że wyjazd się udał. Ja raz tam byłam tylko na jeden dzień z powodu ,że nie lubię łazić. XD Wolę morze ,ale coś we mnie ruszyło i chciałabym tam pojechać. :D

    http://neverstopdreamingandnevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Też kocham góry ;3 a zdjęcia świetne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne widoki *.* Aż żałuję, że nie wybrałam się w te wakacje w góry :(

    OdpowiedzUsuń
  5. swietne widoki.. widac ze wyjazd sie udal ^^ sama bym tam chetnie pojechala ;)

    zapraszam do mnie ;)
    http://anuula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Góry są piękne, ale chodzenie po nich to nie dla mnie. Podziwiam ludzi którzy potrafią cały dzień wspinać się na szczyty.
    Pozdrawiam

    hermionegrangerstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie piękne widoczki. Zazdroszczę Ci. Ja nigdy nie byłam w Zakopanem, a bardzo bym chciała. A te zdjęcia, które zrobiłaś jeszcze bardziej mnie do tego przekonały. Miałam w te wakacje jechać z rodzicami, ale jednak coś mi nie wypaliło. No cóż, jak nie w te wakacje, to w następne. Cieszę się, że aż tak Ci się ta podobało, że nie chciałaś później stamtąd wyjeżdżać. :)

    http://modaprzemijastylpozostajex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. KFS <3 haha
    świetne zdjęcia ;) gratuluje udanego wyjazdu ;D

    http://mlodziezowa-moda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zdjęcia. Zapraszam do mnie http://przyszopceuszatych.blogspot.com + obserwujemy ?

    OdpowiedzUsuń
  10. Też byłam w Zakopanym w tym roku :)
    Zaliczone przez 3 dni : Kasprowy Wierch, Morskie Oko, Czarny Staw, Gubałówka ;)
    Jednego dnia nawet 30 km przeszliśmy :P
    A ja wypiłam tylko małą butelkę wody xD
    Pozdrawiam.
    Obserwujemy ?
    http://about-the-everything.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli takie podstawowe szlaki. Idealne jak na pierwszy raz ;) Ja nad Morskim byłam co roku, ale w tym roku prawie tam doszliśmy, bo szlak na Dolinę % stawów zaczynał się tuż przed Morskim,. Za to widzieliśmy go z góry ;)

      Usuń
  11. Świetne widoki ;)
    Super zdjęcia!

    http://closertotheedge1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostałaś nominowana przeze mnie do LBA więcej informacji znajdziesz na moim blogu
    http://usmiechkazdegodnia.blogspot.com/ Gratuluję ! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj !
    Masz na prawdę super bloga !
    Obserwuję twojego bloga liczę także na twoją obserwację http://animals-mylifeforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcia. Również kocham Zakopane i całe Tatry szczególnie zimą:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Góry latem zawsze piękne są :) Choć nie ukrywam mi się najbardziej podoba zakopane zimą.

    OdpowiedzUsuń
  16. Serdecznie zapraszam na mojego bloga na wpis o Zakopanem. Zachęcam do obserwacji bloga, polubienia fanpage oraz wymiany spostrzeżeń :)
    https://facebook.com/dowyprobowania
    http://dowyprobowania.blogspot.com
    Dolina Kościeliska, Fabryka Cukierków, Krupówki i inne... zapraszam!

    OdpowiedzUsuń

Skoro już komentujesz, to proszę o konkrety. Nie ograniczaj się do kilku, mało znaczących wyrazów.
Na większość komentarzy odpowiadam tutaj.
Zostawiajcie adresy swoich blogów, chętnie je przejrzę.