Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mia Wasikowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mia Wasikowska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 czerwca 2013

Stoker.

Gwoli wstępu.
Witam na moim blogu. Może nie będzie on zbyt twórczy, bo kreatywność nie jest moją mocną stroną (patrz: błyskotliwy adres bloga), ale mam nadzieję, że choć trochę kogoś zainteresuję. Plan jest następujący. Będę chciała polecać wam rzeczy obok, których nie przeszłam obojętnie. Będą to głównie filmy i książki. Od czasu do czasu najdzie mnie pewnie na jakieś refleksje. Znajdzie się też co nieco o sporcie, po śledzenie wydarzeń sportowych zajmuję mi znaczną część wolnego czasu.



Teraz do rzeczy.
Zbliżające wakacje oznaczają więcej czasu na przyjemności. Postanowiłam przeznaczyć go na nadrobienie zaległości filmowych. Jedną z obejrzanych pozycji był "Stoker".
Uogólniając jest to bardzo nietuzinkowy film.  W bazie filmweb figuruje jako dramat, thriller, jednak spokojnie można go nazwać psychologicznym. Warto wspomnieć, że autorem jego scenariusza jest Wentworth Miller, znany pod pseudonimem "ten ze skazanego na śmierć". Trzeba mu przyznać. Kawał dobrej roboty.
Jedną z głównych ról gra Matthew Goode. Genialny! Według mnie razem z Mią Wasikowską stworzyli wspaniały duet aktorski. Do tego jest nieziemsko przystojny. Dziewczyny powinny mnie zrozumieć, chłopaki mam nadzieję, że wybaczą. ;) Oglądając ten film, nie opuszczała mnie myśl: "Też chciałabym mieć takiego wujka". I nieważne, że był psychicznie chorym mordercą. To się nazywa wiarygodna rola!
Cały klimat filmu jest niesamowity. Nuta tajemniczości, którą podkreślają nawet dominujące stonowane barwy. 
Jako tzw. "zajawkę" zamieszczam wam, jak dla mnie jedną z najlepszych scen filmu. Kunszt aktorski naprawdę godny pochwały. Niestety jakość nie najlepsza, ale tylko takie nagranie znalazłam.


Jeśli w wolnym czasie, nie będziecie wiedzieli co ze sobą począć, zachęcam do obejrzenia tego filmu. Żadna z moich koleżanek, którym  poleciłam "Stokera", nie żałowała, wręcz przeciwnie. Po seansie podzielcie się ze mną swoją opinią w komentarzach lub wiadomości.
I nie zapomnijcie pozdrowić ode mnie wujka Charliego! ;)

Zapraszam również na moje inne blogi, których adres  znajdziecie w gadżecie "o blogu".
Pozdrawiam, i oby do usłyszenia!
Ola.

Źródło zdjęć: tumblr.com